Zeszyt czy sztuczna inteligencja? Jak szkoła szuka równowagi w erze AI
Sztuczna inteligencja na dobre zadomowiła się w szkolnej rzeczywistości. Uczniowie korzystają z niej na smartfonach, komputerach i w przeglądarkach internetowych, a coraz częściej także podczas odrabiania prac domowych. Jednocześnie nauczyciele obserwują spadek wyników sprawdzianów i egzaminów. Powstaje więc pytanie, czy oba zjawiska są ze sobą powiązane, czy też problem wynika z braku przemyślanego podejścia do wdrażania nowych technologii w edukacji.
Papier wraca do łask
Badanie przeprowadzone na zlecenie Epson objęło 1624 nauczycieli z ośmiu krajów Europy: Polski, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Holandii, Portugalii, Wielkiej Brytanii oraz Włoch. Respondenci oceniali zarówno wpływ sztucznej inteligencji na proces nauczania, jak i znaczenie tradycyjnych materiałów edukacyjnych, takich jak zeszyty, podręczniki czy drukowane karty pracy. Dla wielu z nich właśnie papierowe materiały pozostają skutecznym sposobem rozwijania samodzielności i ograniczania pokusy korzystania z gotowych odpowiedzi generowanych przez AI.
Raport „Powrót do podstaw: ochrona kluczowych kompetencji w erze AI” pokazuje, że 78 proc. polskich nauczycieli zauważa wykorzystywanie narzędzi opartych na sztucznej inteligencji podczas lekcji i wykonywania prac domowych. Ponad połowa badanych pedagogów w Europie (58 proc.) uważa natomiast, że takie wsparcie negatywnie wpływa na proces zdobywania wiedzy. W Polsce aż 86 proc. nauczycieli podkreśla, że papierowe ćwiczenia i zeszyty odgrywają kluczową rolę w rozwijaniu umiejętności czytania, pisania oraz liczenia, a 84 proc. jest zdania, że pozostaną niezbędnym elementem edukacji mimo postępu technologicznego. Praca z kartką papieru pozwala bowiem budować kompetencje, które później umożliwiają świadome korzystanie z AI.
Łatwa odpowiedź nie zawsze oznacza skuteczną naukę
Coraz częściej nauczyciele zwracają uwagę na zjawisko wybierania najprostszej drogi do rozwiązania zadania. W Polsce i Holandii 69 proc. respondentów uważa, że wykorzystywanie AI podczas nauki osłabia skuteczność przyswajania wiedzy. W całej badanej grupie 73 proc. pedagogów obawia się również, że nadmierne poleganie na algorytmach ogranicza rozwój krytycznego myślenia i utrudnia ocenę wiarygodności informacji.
Zdaniem nauczycieli znajduje to odzwierciedlenie w wynikach uczniów. W Polsce 62 proc. badanych zauważa pogorszenie rezultatów sprawdzianów i egzaminów. Gdy podczas testów nie można korzystać z AI, wielu uczniów ma trudności z samodzielnym sformułowaniem odpowiedzi. Choć sztuczna inteligencja potrafi szybko wskazać rozwiązanie, nie uczy procesu dochodzenia do niego. Tymczasem pisanie odręczne czy rozwiązywanie zadań na papierze wymaga analizy problemu, uporządkowania myśli i samodzielnego wyciągania wniosków.
Nowa Podstawa Programowa Ministerstwa Edukacji Narodowej obok kompetencji cyfrowych wskazuje także na znaczenie krytycznego myślenia. Eksperci cytowani w raporcie zwracają uwagę, że świadome korzystanie z AI nie powinno ograniczać się do wpisania polecenia w oknie czatu. Równie ważna jest umiejętność oceny i interpretacji otrzymanych odpowiedzi.
Szkoły potrzebują lepszego zaplecza
Wyniki badania odzwierciedlają codzienność wielu placówek edukacyjnych. Agnieszka Dorada, nauczycielka edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej z publicznej szkoły podstawowej we Wrocławiu, zwraca uwagę na ograniczony dostęp do sprzętu drukującego.
Jak podkreśla, w wielu szkołach liczba wydruków jest ograniczana, urządzenia są mocno wyeksploatowane, a część kosztów materiałów ponoszą rodzice. Często do dyspozycji pozostają jedynie drukarki monochromatyczne, przez co nawet nauka kolorów odbywa się z wykorzystaniem czarno-białych kart pracy.
Z raportu wynika, że 36 proc. polskich nauczycieli wskazuje na niewystarczającą liczbę drukarek w szkołach. W skali Europy 68 proc. respondentów uważa, że planując zmiany w edukacji, decydenci powinni uwzględniać również dostęp do infrastruktury umożliwiającej przygotowywanie materiałów drukowanych. Nie chodzi więc o przywiązanie do papieru, lecz o zapewnienie szkołom narzędzi wspierających skuteczną naukę.
Agata Zbrożek-Kościelny z Epson, inicjatorka badania, podkreśla, że drukowane materiały pomagają wyrównywać szanse edukacyjne. Jej zdaniem rozwijanie podstawowych kompetencji wymaga zapewnienia uczniom odpowiednich narzędzi, a nowoczesne technologie druku pozwalają jednocześnie ograniczać koszty eksploatacji, zmniejszać wpływ na środowisko oraz zwiększać dostępność materiałów dydaktycznych.
W praktyce oznacza to rzadsze awarie urządzeń, niższe wydatki na druk i możliwość przygotowania większej liczby materiałów dla uczniów. Dzięki temu częściej pracują oni z wydrukowanymi tekstami, mapami czy wykresami, które wymagają analizy, zamiast jedynie przeglądać informacje na ekranie.
Pisanie odręczne nadal rozwija ważne umiejętności
Powrót do tradycyjnych metod nauczania nie wynika z tęsknoty za dawną szkołą. Agnieszka Dorada przypomina, że pisanie, rysowanie czy wycinanie wspierają rozwój motoryki małej, która jest ściśle związana z rozwojem mowy i komunikacji. Zaniedbanie tych aktywności może prowadzić do trudności na kolejnych etapach edukacji.
Nauczyciele coraz częściej zauważają, że dzieci rozpoczynające naukę mają słabsze umiejętności manualne niż wcześniejsze roczniki, mimo że od najmłodszych lat korzystają z urządzeń mobilnych. W badanych krajach 63 proc. pedagogów dostrzega spadek wykorzystania tradycyjnych materiałów dydaktycznych w ciągu ostatnich pięciu lat, a 57 proc. wskazuje na pogorszenie jakości pisma odręcznego uczniów. Kartka papieru pozostaje jednym z najprostszych sposobów sprawdzenia, czy uczeń rzeczywiście rozumie omawiany materiał.
Cyfrowa szkoła potrzebuje równowagi
Większość nauczycieli nie sprzeciwia się wykorzystaniu nowych technologii. W Polsce 68 proc. badanych dostrzega wartość sztucznej inteligencji w edukacji, pod warunkiem że jest wykorzystywana świadomie i odpowiedzialnie. Jednocześnie aż 90 proc. uważa, że skuteczna edukacja wymaga zachowania równowagi między rozwiązaniami cyfrowymi a tradycyjnymi metodami pracy z papierem i długopisem. Podobne opinie dominują również w pozostałych krajach objętych badaniem.
Najważniejsze nie jest więc rozstrzyganie, czy szkoła powinna być cyfrowa czy analogowa, lecz znalezienie sposobu na połączenie obu podejść. Nowoczesne narzędzia mogą wspierać naukę, jednak nie zastąpią umiejętności samodzielnego myślenia, analizowania informacji i wyciągania własnych wniosków. Dlatego papier i długopis wciąż mają ważne miejsce we współczesnej edukacji.
Pełna treść raportu jest dostępna na stronie internetowej Epson.